• Polish
  • English
IMG_1055 IMG_1056 thumb_IMG_1058 thumb_IMG_1067
Joanna Sierko-Filipowska
Urodzona 13 lutego 1960 roku w Biaymstoku.
W 1985 roku ukoczya z wyrónieniem wydzia Grafiki Akademii Sztuk Piknych w Warszawie.
- dyplom w pracowni grafiki warsztatowej prof. Haliny Chrostowskiej
- aneks do dyplomu w pracowni prof. Jerzego Tchórzewskiego
W 1986 roku otrzymaa stypendium twórcze przyznane przez Ministra Kultury i Sztuki.
IMG_1060 IMG_1063 thumb_IMG_1080 thumb_IMG_1083
 
Pamitam pierwsze „oko w oko” z Joasi Sierko i jej obrazami. adna dziewczyna o jasnych wosach i sympatycznym umiechu.
A jej obrazy?
Teraz, kiedy prosia mnie o napisanie wstpu do katalogu, przypominaa mi, e pierwszy raz dugo patrzyem na jej obrazy bez sowa. Ona oczywicie niecierpliwie czekaa na moj reakcj, ale nie tylko ona, inni studenci równie. Bo nie ulegao wtpliwoci, e Joasia jest na terenie naszej uczelni jakim „Odmiecem”. Ale jakim? Czy takim, który jest prawdziwym artyst? (bo prawdziwymi artystami s czciej odmiecy ni ci, którzy nawet sprawnie „maszeruj” w jakim tam szeregu). Czy te takim, którego odmienno od otoczenia wynika po prostu z faktu, e Joasia Sierko jest tym rzadkim „szlachetnym odmiecem”, jakkolwiek jako plastyczna jej obrazów pozostawiaa jeszcze wiele do yczenia. A moje dugie milczenie to czas potrzebny do namysu, jak zacz z ni rozmawia, jak j prowadzi, eby nie zgubia tego, co ma w sobie, a równoczenie nie „grzeszya” przeciwko dekalogowi malarskiej sztuki.Image
Jej obrazy wskazyway na to, e widziaa surrealistów, symbolistów, sztuk fantastyczn, która powstaje z marzenia, wyobrani, uczucia, która nie jest „czystym malarstwem” (czy w ogóle takowe istnieje, albo inaczej, co waciwie ten termin oznacza?).
Ale równoczenie jej obrazy wiadczyy o tym, e Joasia maluje tak nie dlatego, e z tego rodzaju sztuk si zetkna, polubia j i chce j naladowa, lecz dlatego, e tak malowa po prostu musi, bo do tej rodziny artystycznej autentycznie naley. Tylko e takim malarzom – marzycielom, malarzom – poetom, zwaszcza w aktualnej sytuacji sztuki, grozi wiele niebezpieczestw: tania pozorna poetyczno, sentymentalizm, wtórno, no i wreszcie podszepty zego smaku.
A tu mi si jeszcze do takiej sztuki moda i adna dziewczyna zabiera – strach pomyle, co z tego moe wynikn! Ja si jednak nie przestraszyem. Pomodliem si tylko po cichu, eby j mdre, znajce si na malarstwie duchy prowadziy t ciekaw ale niebezpieczn drog, któr sobie wybraa, bo – powtarzam – nie ulegao dla mnie wtpliwoci, e nie takie lub inne wzory, lecz jej autentyczna osobowo i wyobrania kae jej tak wanie malowa, a nie inaczej, cho malarstwo to wymaga duo wicej wysiku, choby przez sw precyzj warsztatow ni nonszalanckie malarstwo w innych konwencjach przewanie uprawiane przez studentów.
I nie pomyliem si, Joasia robia stale wyrane postpy i coraz lepiej artykuowaa plastycznie swoje sny, marzenia, metafory. I nadal si rozwija. Jest to bardzo osobiste malarstwo, operujce plastyczn metafor, przekonujce, szczerze, pozbawione drastycznoci, surrealizmu i taniego sentymentalizmu, wpisujce si w pikny wtek naszej sztuki, który wyznaczaj tacy artyci jak Malczewski, Wojtkiewicz, Mikulski.
ycz Ci dalekiej drogi, tej Twojej wasnej zaczarowanej drogi, Joasiu.

Prof. Jerzy Tchórzewski

 
Image[...] Nadajac wiatu przywoanemu z marze i wyobrani tak materialny
wizualnie ksztat artystka nie traktuje go jednak ze mierteln powag.
Utrwala jego wizj nie bez szczypty, bardzo delikatnej, ironii i z lirycznym
poczuciem humoru. [...]
Twórczo Joanny Sierko zaprasza widza w nierealn rzeczywisto dobrej
bajki, której atmosfer przesyca prowokujcy, ale niewinny erotyzm.
Powouje wiat peen wewntrznej harmonii, niczym wspomnienie szczliwych wakacji z odlegego ju dziecistwa. Patrzc na jej obrazy moemy do powróci chocia na chwil ...

Kinga Kawalerowicz
 
Obrazy Joasi Sierko s dokadnie takie jak ich autorka -
pikne, romantyczne, niezwykle subtelne i bajecznie baniowe.
Lubi na nie patrze!
Lubi chon ich atmosfer!
Przenosz w nasz brutalny wiat okruchy dziecicych marze
oraz wiar w pikno i czas, o którym zapomnielimy, e istnieje
- czas zawieszony pomidzy gwiazdami
a ros
pomidzy witem
a zmierzchem
pomidzy niebem
a ziemi
- czas spokoju, mioci, tsknoty i nadziei !
Dorota Staliska
Image
 
Image[...] Zawsze czekam na obraz. Patrz i czekam. S obrazy, które milcz. S takie ,które szepn kilka sów bliszych lub dalszych mojej wyobrani, wanych lub mniej wanych. I takie, przed którymi nie sposób si nie zatrzyma. Stajemy urzeczeni bd zbuntowani, zaczarowani bd ugodzeni... Joannie Siekierko udaje si wcign nas w podró pen tajemnic.
Para zakochanych ludzików na upince z kwiatowego patka. Sycha plusk wody i cich rozmow tych dwojga. S tak mali, e kaczece sigaj im do ramion. Jest cisza przed burz. Ciemne chmury soce, spadnie deszcz i wionie porywisty wiatr. Co si stanie z par zakochanych?
Chopczyk – wdrowiec w czerwonej czapce krasnoludka chcia przej przez jezioro. Z mgy wyania si Anio Stró z wielkimi opiekuczymi skrzydami. Ostrzee go, nie pozwoli pój dalej... Niesamowite zjawisko, niesamowite wiato! Anio ma wspaniae skrzyda drapienego ptaka. Skrzyda s grone, ale on jest mocny i dobry. Niebieski ptak o ciele silnego mczyzny...

Marta Klubowicz - Sukces nr.3 1992
 
Image Jej obrazy wywary na mnie olbrzymie wraenie sw ukryt symbolik, oryginalnoci, oczywistymi zwizkami z tradycj i etycznym przesaniem na które niewielu wspóczesnych malarzy potrafio by si zmierzy. I dlatego uwaam Joann Sierko–Filipowsk za jedn z wielkich indywidualnoci wspóczesnej sztuki polskiej, która podja z naszych tradycji wtki najwaniejsze i stara si je przenie w przyszo.
Wyczuwalne, chocia irracjonalne odosobnienia – samotno bohaterów... A bohaterami tych obrazów s przewanie kobiety, a wród nich sama autorka w licznych autoportretach, mali podrónicy, elfy, ptaki, motyle, wilki... Nawet zgromadzeni razem na rozstajach, nie przestaj by samotni, wyizolowani, wyodrbnieni z jasnego, arkadyjskiego pejzau; szczliwi lecz nie radoni. S pikni i tworz wokó siebie klimat pikna. Ich umiechy nie wiadcz jednak o spenieniu marze, raczej o rezygnacji z marze i pogodzeniu si z przemijaniem. Moe dlatego rysy kobiet w swej nierozwinitej wesooci przypominaj niekiedy wyrazy twarzy Giocondy... Nie oczekuj, nie poszukuj, chocia tskni... Po prostu zrozumieli istot istnienia i ciesz si ju samym swym zaistnieniem, jedyn szans indywidualnego bytu otrzyman od Losu, Zbiegu Przypadków, Przeznaczenia, Tajemnicy...
Joanna stworzya wasny styl, odrbny sposób widzenia i poredniczenia pomidzy nami a rzeczywistoci w której przyszo nam y. Inaczej traktuje kolor, tworzy odmienne perspektywy, dokadnie cho dyskretnie obnaa biologiczne przemiany lici, odyg, kwiatów...
Zatrzymaem si przed kobiet – anioem obierajcym ziemniaki pod gazi wypoczywajcych motyli... Przypatruj si, szukam klucza i ju wiem: u Joanny nawet motyl ma sw osobowo i charakter, wasn samotno przed odlotem. Rzeczywisto wyidealizowanych szczegóów osacza nas sw kruchoci i ulotnoci...

Andrzej Zaniewski 2001
 
Image Purpurowe róe s tak pene i cikie, e za moment opadn. Kwiaty pachncego groszku oplataj cian gstwin monstrualnych róowych kwiatów. W sztuce Joanny, tak jak w modopolskim malarstwie przerysowana natura jest symbolem uczu. Samotno, tajemnica, strach przed przemijaniem mieszaj si z zachwytem nad urod wiata i rozkwitem. – Chc, eby moje obrazy opowiaday histori, eby pokazyway emocje.


Katarzyna Rzehak – Twój Styl 2002
 
ImageZarówno ona jak i mistrz malarki z Akademii Sztuk Piknych w Warszawie prof. Jerzy Tchórzewski dostrzegaj bardziej oczywiste zauroczenie malarstwem modernizmu polskiego: Jackiem Malczewskim, Józefem Mehofferem, Vlastimilem Hoffmanem. Jest, zreszt, tych zaurocze, zapoycze czy cytatów wicej. Anioy ze „Spotkania” skrzyda maj gotyckie, jakby przeniesione ze redniowiecznych obrazów tablicowych czy ikon. A jednoczenie te same anielice s ubrane w bielizn, jak dziewczyny nosiy w XIX wieku. „Wenus sodkowodna” nawizuje do synnego obrazu Sandra Botticellego. W „Trzech muszkieterach” jest co z obrazów Tadeusza Makowskiego, w innych klimatach i motywy z ilustracji Jana Szancera do bani Andersena. Ba, gdzieniegdzie zwaszcza w detalach – motylach i liciach lepinika wida nawet wpywy hiperrealizmu. Czy malarce mona zatem stawia zarzut wtórnoci i niesamodzielnoci, epigonizmu spónionego o 100 lat a nawet wicej? Nie, absolutnie nie. Joanna Sierko przeskakuje sobie po prostu jak motyl z kwiatka na kwiatek z jednej estetyki w drug, lekko pokpiwa sobie z krytyków. Charakterystyczne, zreszt, dla pastiszu cytaty z innych malarzy lub zgodnie z manier postmodernizmu nadawanie przedmiotom nowych sensów (np. jabka wiszce na sznurku i przypita do jak bielizna klamerkami) dodaj pótnom Joanny Sierko lekkiej autoironii, szczypty dobrego humoru. Bo s w jej yciu takie momenty, kiedy chce nam swymi obrazami co wanego powiedzie, ale s i takie, kiedy swym malowaniem si bawi, starajc si sw pogod ducha wprawi w lepszy nastrój równie widza. Jakby chciaa nam powiedzie – ja potrafi i tak i siak, i jeszcze nie jedno wam poka.

Henryk Urbanowski - ELITY 2002